
Każdy kocha darmowe rzeczy!
Potrzebujesz trochę więcej?
Rzeczy, o których warto pamiętać
Usłysz to od nich
Wypożyczalnia rowerów stanęła przed prawdziwym wyzwaniem. Chcieliśmy zorganizować indywidualną wycieczkę z przewodnikiem – właśnie wróciliśmy i muszę przyznać, że była absolutnie epicka. Zadbali o wszystkie zróżnicowane i wspaniałe hotele, rekomendowane trasy, skrupulatnie zaplanowali trasę i bez żadnych zastrzeżeń ją modyfikowali. Spotkali się z nami osobiście na początku i na końcu, dostarczyli świetny motocykl, ale co najważniejsze, śledzili nasze postępy i meldowali się co najmniej dwa razy dziennie. Naprawdę czuliśmy, że byli z nami na każdym kroku, upewniając się, że bezpiecznie wyjedziemy i dotrzemy na miejsce. Codziennie dostarczali menu polecanych restauracji i najlepszych atrakcji turystycznych. Zrobili wszystko, co w ich mocy, aby stworzyć niesamowitą podróż życia, której nigdy nie zapomnimy. Każdy szczegół został skrupulatnie przemyślany, a oni zorganizowali nam motocykl w Kolombo, a nawet prawo jazdy na Sri Lankę. Nigdy tego nie zapomnimy, biorąc udział w wielu wycieczkach z przewodnikiem, ta była najlepsza. Wypożyczalnia rowerów to prawdziwy pasjonat motocykli, kopalnia wiedzy oraz oddany i bardzo troskliwy organizator. Ogromne podziękowania dla wypożyczalni. Wrócimy – jak ktoś kiedyś powiedział! James i Caroline XXX.
Jechałem służbowo do Indii i chciałem wcisnąć tam wycieczkę motocyklową. Wypożyczalnia zorganizowała fantastyczną dwudniową wyprawę z Chennai do Yercaud i sprawnie załatwiła wszystko – od motocykli i noclegów po świetne restauracje i dobrze zaplanowane przystanki na napoje. Trasa była doskonała, logistyka bezproblemowa, a jazda była niezapomnianym przeżyciem, pomimo napiętego harmonogramu.
Wypożyczalnia to profesjonalnie zarządzana organizacja, przeznaczona dla pasjonatów, dojrzałych i doświadczonych motocyklistów o odpowiedniej determinacji, umiejętnościach i wytrzymałości. Z pewnością nie jest to miejsce dla nastolatków, którym rodzice kupili R15 lub Apache i którzy zygzakiem poruszają się po miejskich drogach, narażając siebie i innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo. Wypożyczanie motocykli to niezmiennie wspaniałe doświadczenie podczas każdej przejażdżki, niezależnie od tego, czy jest to krótka przejażdżka śniadaniowa, czy kilkudniowa Wielka Wyprawa Himalajska, po zróżnicowanym terenie i na różnych wysokościach. Oczywiście, bezpieczeństwo każdego motocyklisty, pozostałych członków zespołu i innych uczestników ruchu drogowego jest najważniejsze. Od każdego motocyklisty oczekuje się pełnego stroju motocyklowego, w tym spodni motocyklowych, kurtki, kasku i rękawiczek, wysokiej jakości. Dodatkowo, od każdego motocyklisty oczekuje się, że podczas każdej wyprawy zabierze ze sobą niezbędny strój chroniący przed deszczem i zimnem, a także odpowiednią ilość wody pitnej. Każda z wypraw, zarówno krótka, jak i długa, jest starannie planowana z wyprzedzeniem, uwzględniając postoje na odpoczynek, przerwy na herbatę lub napoje po drodze oraz pobyt, który zazwyczaj obejmuje zakwaterowanie w pięcio- lub czterogwiazdkowym hotelu. Uważam się za szczęściarza i błogosławionego, że zostałem zaproszony i stałem się częścią tego zespołu, pomimo mojego zaawansowanego wieku 70 lat. Młodsi członkowie zespołu chętnie mnie zaakceptowali i kiedykolwiek zostawałem w tyle o kilka minut z powodu mojego konwencjonalnego i wyjątkowo ostrożnego stylu jazdy, czekali, aż ich dogonię na każdym postoju, co naprawdę doceniam. Na każdym przejeździe jest zazwyczaj lider, ogon i zawodnik prowadzący. Kierowca prowadzący porusza się tam i z powrotem po ogonie i prowadzącym, dbając o to, aby każdy z nich czuł się komfortowo, nie miał luźnych bagaży ani wystających części, nie miał niedopompowanych opon z powodu przebitej opony itp. itp. Zazwyczaj na każdym postoju jest informacja zwrotna, co każdy z zawodników zrobił źle, a co dobrze, co jest bardzo pomocne w doskonaleniu umiejętności jazdy. Polecam doświadczonym i pełnym pasji jeźdźcom, którzy są chętni, zdeterminowani i mają odpowiednie umiejętności i wytrzymałość, aby zgłosili się do zespołu wypożyczalni i byli częścią najlepszych wrażeń z jazdy w historii. Oczywiście obowiązuje roczna opłata, która jest bardzo rozsądna, biorąc pod uwagę udogodnienia zapewniane przez wypożyczalnię, ale warto ją uiścić, biorąc pod uwagę czas, badania i staranność włożoną w zorganizowanie każdej przejażdżki.
Po wylądowaniu w Ćennaju, z jet lagiem, ale pełen ekscytacji, dostałem SMS-a od znajomego, który przyleciał dzień wcześniej: „Chcesz jutro wybrać się na wycieczkę motocyklową?”. Nie jeździłem na motocyklu od ponad dekady – od czasów, gdy jako dwudziestolatek jeździłem Harleyem po Las Vegas – ale nie wahałem się. Wszedłem. Byłem w Indiach ponad 30 razy, głównie służbowo. Podróżowałem od górskich kurortów Ooty po chaotyczne Delhi, od uroczystego świtu nad Gangesem po białe piaszczyste plaże Goa. Ale zawsze na tylnym siedzeniu. Myślałem, że znam ten kraj. Nie znałem. Tego ranka, po szybkim śniadaniu w hotelu, spotkaliśmy się w holu z przewodnikami wypożyczalni. Przywitali nas jak starzy przyjaciele i odprowadzili do naszych pojazdów – mojego, Royal Enfield Himalayan. Przerzucając nogę przez siodło, nie spodziewałem się tego, co mnie czekało. Przemykaliśmy się zygzakiem przez ruch uliczny, mijając znane zabytki w Ćennaju. Zatrzymywaliśmy się przy pomnikach, słuchaliśmy opowieści o kolonialnej przeszłości i tamilskich bohaterach. Podróż miała rytm – od kontemplacyjnej atmosfery bazyliki po smagane wiatrem wybrzeże przy latarni morskiej. Zawróciliśmy po lunchu w Mahabalipuram na lokalnej farmie, gdzie zjedliśmy thali z rybą curry, napiliśmy się herbaty i zjedliśmy kulfi, żeby się ochłodzić. Następnie przejechaliśmy krótki dystans do banku krokodyli, gdzie spacerowaliśmy pośród krokodyli, trawiąc lunch. Prawdziwą przygodą nie były widoki. To było siedzenie za kierownicą – nawigowanie po pięknym chaosie indyjskich dróg. Pamiętałem swój pierwszy raz tutaj, dekadę temu, skulony w taksówce, wpatrując się w podłogę, przytłoczony. Teraz, lawirując między barierami drogowymi, autobusami, krowami, pieszymi i samochodami tak blisko, że można ich było dotknąć, czułem, że mam kontrolę. Żyję! Dzień zakończyliśmy w hotelu, osmaleni od morskiej bryzy i potu, z uśmiechami na policzkach i nową historią do opowiedzenia. Odbyłem dziesiątki podróży po kraju, ale żadna nie sprawiła, że poczułem się tak wdzięczny za to, że wciąż żyję. Jeśli kiedykolwiek chciałeś poczuć Indie – a nie tylko je zobaczyć – zrób to na dwóch kółkach.
Rower Himalayan 411 cm³. Dobrze się nim jeździ. Kierownictwo monitoruje przeprowadzkę i informuje o miejscu docelowym. Przyjazna obsługa i rekomendacje dla nowych programów przejażdżek.
Najlepsza cena gwarantowane.
82+ lokalizacje na całym świecie i liczba ta wciąż rośnie...