Właśnie wróciliśmy z miesięcznej wyprawy motocyklowej po Namibii, Botswanie, Zambii i Zimbabwe. To już drugi rok z rzędu, kiedy wypożyczyliśmy motocykl Royal Enfield Himalayan z wypożyczalni. To, co uwielbiamy w wypożyczalni i jej zespole, to to, że przekładają nasze marzenia o podróży na osiągalne cele, sprawdzając, czy odcinki off-roadowe są do pokonania dla dwóch dorosłych osób na jednym motocyklu. Potrafią też zorganizować naprawdę wyjątkowe noclegi. Nasza wyprawa rozpoczęła się w Windhoek przez Waterberg, Grootfontein, Rundu, Divundu, Kongola, Katima Mulilo i Ngoma do Wodospadów Wiktorii po stronie Zambii. Pokonywaliśmy ten odcinek przez dwa tygodnie. Następnie przejechaliśmy przez most nad Wodospadami Wiktorii do Zimbabwe, aby zobaczyć wodospady z tamtej strony. Po pięciu dniach spędzonych przy wodospadach wróciliśmy do Botswany, a następnie przez Kasane, Nata, Gweta, Maun, Ghanzi i Gobabis wróciliśmy do Windhoek, aby zakończyć naszą miesięczną wyprawę. Ponieważ korzystaliśmy z możliwości safari rzecznego, spacerów po buszu i safari, gdziekolwiek się udaliśmy, przez miesiąc czuliśmy się całkowicie zjednoczeni z bogactwem natury i przytłaczającą obfitością dzikiej przyrody. Ponieważ droga czasami przebiegała przez parki narodowe, widzieliśmy żyrafy, słonie, impale i pawiany przechodzące przez jezdnię od strony Royal Enfield. Widzieliśmy lwa próbującego przejść przez jezdnię, ale na nasz widok zawrócił w wysoką trawę. Nigdy nie moglibyśmy tego wszystkiego doświadczyć bez wypożyczalni i jej ekipy. Serdeczne podziękowania za to. I wielki komplement dla motocykla, który działał idealnie przez całą podróż i jest bardzo ekonomiczny, zużywając średnio 4 litry na 100 km. Oznaczało to, że 3500-kilometrowa podróż kosztowała równowartość 140 dolarów za paliwo! Jedynym minusem wycieczek motocyklowych organizowanych przez wypożyczalnię i jej ekipę jest to, że uzależniają, dlatego ostrożnie rozważamy zwiedzanie Angoli z Windhoek w przyszłym roku.
Ronhelma GSie. 6, 2025