Po tym, jak usłyszałem o legendarnej Trasie Transfogaraskiej od Topgear i mojego ojca, wpadłem na pomysł. Poskromić tę dziką bestię asfaltu na motocyklu. Ponieważ przyjechaliśmy do Braszowa na krótko, musiałem gdzieś znaleźć motocykl. Dzwoniliśmy do kilku wypożyczalni motocykli, ale nikt nie odbierał, a dojazd pod adresy podane na ich stronach internetowych skutkował brakiem możliwości znalezienia jakiejkolwiek wypożyczalni. Inaczej było z Moto Rent and Ride. Po zadzwonieniu do nas, udało nam się dodzwonić do przemiłej Ligii, która powiedziała mi, że mogę wypożyczyć motocykl nawet tego samego dnia. Mówiła bardzo dobrze po angielsku, więc komunikacja nie stanowiła żadnego problemu. Poleciła mi nawet ich Yamahę Tracer, ponieważ jest to ulubiony model wypożyczalni. Po dotarciu na miejsce przywitał nas Mihai, który również mówi bardzo dobrze po angielsku. Opowiedziałem mu o moim planie przejechania Trasy Transfogaraskiej, a on polecił mi malowniczą i krętą drogę przez Poiana Marului, która okazała się bardzo piękna. Yamaha Tracer jest w idealnym stanie i nowa, a nawet ma kufer centralny. Okazał się idealnym motocyklem na Transfogaraską. Zawieszenie radziło sobie z drogami tak, jak Mike Tyson radzi sobie z ciosami, a pozycja za kierownicą pasowała do kierowcy o wzroście 185 cm, takiego jak ja. Ligia i Mihai zapewnili mi niezapomniane wrażenia i polecam każdemu, kto szuka motocykla i przygody, sprawdzenie Moto Rent and Ride.
Mark DSie. 9, 2024